´╗┐
     » Ustr├│j, w┼éadza, partie
     » Literatura
         » Poezja Hiszpa┼äska
         » Historia Literatury
         » Biografie
     » Historia
         » Dla dociekliwych
         » Madryt
         » B┼éogos┼éawieni i ┼Ťwi─Öci
         » Prezentacje
     » Architektura
     » Muzyka
     » Film
     » Malarstwo
     » Zwyczaje i ┼Ťwi─Öta
     » Powiedzenia i przys┼éowia
     » Dane statystyczne
     » Budownictwo
     » Rolnictwo


192.162.146.131 :: Kompendium
viernes, 14 de diciembre, 2018
Arsenio, Juan de la Cruz, Isidoro
    B┼éogos┼éawieni i ┼Ťwi─Öci

Bł. O. Maciej Cardona SP (1902-1936)

┬ę Zakon Pijar├│w

 Urodzi┼é si─Ö w Vallibona w dn. 23.12.1902 r. Jego rodzicami byli: Narcyz Cardona i Dominika Meseguer. Zosta┼é ob┼éóczony w habit pijarski w Moiá 25.07.1929 r. i z┼éo┼╝y┼é I profesj─Ö 24.08.1930. Studiowa┼é filozofi─Ö i teologi─Ö w Irache i w Albelda. Profesj─Ö wieczyst─ů z┼éo┼╝y┼é w Albelda 15.08.1934 r. ┼Üwi─Öcenia kap┼éa┼äskie otrzyma┼é w Calahorra 11.04.1936 r. Prymicje odprawi┼é w Barcelonie u ┼Üw. Antoniego.
Zgin─ů┼é blisko Vallibona 20.08.1936 r. Jego szcz─ůtki spoczywaj─ů na cmentarzu w Vallibona.


 

O. Maciej Cardona, wy┼Ťwi─Öcony na kap┼éana w kwietniu 1936 r., gdy wybuch┼éa wojna domowa w Hiszpanii, przebywa┼é od niedawna w Kolegium ┼Üw. Antoniego w Barcelonie. Ojcowie z Kolegium, boj─ůc si─Ö represji ze strony rewolucjonistów, schronili si─Ö w zak┼éadzie zaprzyja┼║nionej osoby i tym sposobem mogli prze┼╝y─ç z pe┼énym spokojem dzie┼ä 19 lipca.

Gdy nasta┼é wieczór zdecydowali rozdzieli─ç si─Ö i ka┼╝dy szuka┼é bezpiecznego miejsca, gdzie móg┼éby sp─Ödzi─ç noc. O. Maciej uda┼é si─Ö do domu swojej ciotki, gdzie by┼é tylko kilka dni, aby nie nara┼╝a─ç jej na k┼éopoty z tego powodu, ┼╝e przechowywa┼éa ksi─Ödza. Przeniós┼é si─Ö do domu przyjaciela i krewnego p. Józefa Godés: tam równie┼╝ pozosta┼é krótko, mimo nalegania gospodarzy, którzy byli gotowi na wszystko, aby go uratowa─ç.

My┼Ťl─ůc, ┼╝e Vallibona, jego rodzinna miejscowo┼Ť─ç, b─Ödzie miejscem bardziej bezpiecznym, uda┼é si─Ö tam 30 lipca, serdecznie przyj─Öty przez siostr─Ö Dolores. Tam pozosta┼é do 17 sierpnia, dnia swego aresztowania. ┼Üwiadectwo, które zostawi┼éa siostra mówi, ┼╝e O. Maciejowi up┼éywa┼é dzie┼ä na modlitwie i lekturze. Chcia┼éa, aby nieraz wyszed┼é, aby poszed┼é na kaw─Ö, aby porozmawia┼é z lud┼║mi, ale O. Maciej odmawia┼é, daj─ůc takie usprawiedliwienie: "O, nie... jestem kap┼éanem i chc─Ö post─Öpowa─ç w zgodzie ze swoim sumieniem!" Zaprzyja┼║nione osoby, zobowi─ůzuj─ůc si─Ö za┼éatwi─ç mu niezb─Ödne dokumenty, podsuwa┼éy mu my┼Ťl ucieczki do Francji. O. Maciej podzi─Ökowa┼é, ale nie zgodzi┼é si─Ö mówi─ůc, ┼╝e ju┼╝ odda┼é si─Ö w r─Öce Boga.

Tak┼╝e w Vallibona rozpocz─Ö┼éa si─Ö kampania antyreligijna. 11 sierpnia zosta┼éy spalone obrazy z ko┼Ťcio┼éa parafialnego. Zagro┼╝enie dla ┼╝ycia O. Macieja wzrasta┼éo z ka┼╝dym dniem. Burmistrz miejscowo┼Ťci podsun─ů┼é my┼Ťl siostrze i szwagrowi, aby znale┼║li bardziej bezpieczne miejsce dla ukrycia O. Macieja. My┼Ťlano o folwarku "Casa Cardona", w┼éasno┼Ťci wuja, który znajdowa┼é si─Ö poza miastem. Tam uda┼é si─Ö O. Maciej wczesnym rankiem 17 sierpnia.

Troch─Ö pó┼║niej po jego wyje┼║dzie, do domu siostry przyby┼éo kilku milicjantów, z zamiarem zaaresztowanie O. Macieja. Natarczywie wypytywali o niego, przeszukali ka┼╝dy k─ůt domu, ale go nie znale┼║li. Kilka godzin pó┼║niej powrócili i uda┼éo im si─Ö wyci─ůgn─ů─ç z ust siostry miejsce jego ukrycia. Grozili jej ┼Ťmierci─ů i straszyli, ┼╝e jej brat nie zostanie pozbawiony ┼╝ycia. Milicjanci zobowi─ůzali dwóch m─Ö┼╝czyzn z Komitetu do udania si─Ö do "Casa Cardona" w celu aresztowania O. Macieja. ┼Üwiadek Józef Codino, tak opisuje sposób w jaki zosta┼é aresztowany: "Znajdowa┼éem si─Ö tam pod wieczór (s─ůdz─Ö, ┼╝e 17 sierpnia 1936 r.) i zobaczy┼éem zbli┼╝aj─ůcych si─Ö dwóch uzbrojonych m─Ö┼╝czyzn. Jeden z nich mrugn─ů┼é okiem do towarzysza, aby zaznaczy─ç, ┼╝e znale┼║li tego, którego szukali. Zbli┼╝yli si─Ö do "Casa Cardona" i wo┼éali. O. Maciej, s┼éysz─ůc swoje nazwisko, wyszed┼é na zewn─ůtrz i przedstawi┼é si─Ö. Jeden z m─Ö┼╝czyzn zapyta┼é go: "Masz bro┼ä sieczn─ů lub paln─ů?" "Nic z tych rzeczy" - odpowiedzia┼é O. Maciej. Tamten kontynuowa┼é: "Burmistrz poleci┼é, aby┼Ťmy ci─Ö przyprowadzili do Komitetu". Potem doda┼é: "Wyci─ůgnij to wszystko, co masz w kieszeniach". O. Maciej wyci─ůgn─ů┼é z kieszeni brewiarz i uca┼éowa┼é go. Najgwa┼étowniejszy z nich wyrwa┼é mu go z r─Öki i rzuci┼é do ognia, mówi─ůc: "lepiej to spali─ç". Zosta┼é zaaresztowany i poprowadzony do Komitetu do Vallibona.

To co nast─ůpi┼éo po jego zaaresztowaniu znamy z opowiadania jednego z tych, którzy go aresztowali: "Kiedy doszli┼Ťmy w pobli┼╝e domu jego siostry powiedzia┼éem: "Je┼╝eli chcesz po┼╝egna─ç si─Ö z ni─ů, id┼║... poczekamy na ciebie". "O, nie, nie ma potrzeby" - odpowiedzia┼é O. Maciej. Jednak mój towarzysz nalega┼é i kiedy odeszli┼Ťmy dziesi─Ö─ç kroków od domu O. Maciej zawo┼éa┼é. Jego ojciec by┼é nieobecny. Wysz┼éa jego siostra. O. Maciej powiedzia┼é jej: "Wygl─ůda na to, ┼╝e prowadz─ů mnie jako wi─Ö┼║nia." Zdj─ů┼é szeroki kapelusz s┼éomkowy i rzuci┼é go w gór─Ö w kierunku siostry, mówi─ůc jej: "Zachowaj go na pami─ůtk─Ö".

Doszli do Komitetu. Tutaj O. Maciej spotka┼é p. Józefa Querol i ksi─Ödza Emmanuela Meseguer. Pan Józef wspomina: "Korzystaj─ůc z krótkiej nieobecno┼Ťci milicjantów pozdrowi┼é mnie i powiedzia┼é: "Panie Józefie sprawy ┼║le si─Ö maj─ů". Kiedy na rozkaz syndyka by┼éem ponownie zostawiony, O. Maciej ┼Ťcisn─ů┼é mi r─Ök─Ö, mówi─ůc do mnie: "Panie Józefie, je┼╝eli si─Ö wi─Öcej nie zobaczymy... do zobaczenia w niebie!"

Wieczorem tego dnia, dwaj ksi─Ö┼╝a zostali zamkni─Öci w jednej celi. Dano im jeden materac i pozwolono na wizyty krewnych i przyj─Öcie od nich posi┼éków.

Siostra tak wspomina te dni: "Odwiedza┼éam brata i zanosi┼éam mu jedzenie. Rodziny innych aresztowanych robi┼éy to samo. Pewnego dnia O. Maciej zobaczywszy mnie p┼éacz─ůc─ů, powiedzia┼é: "Nie p┼éacz! Jestem spokojny i pogodny. Jestem gotowy odda─ç ┼╝ycie dla Boga. Los zgotowa┼é nam ci─Ö┼╝kie czasy. Nasza wiara b─Ödzie zas┼éuguj─ůca". 20 sierpnia 1936 r. by┼é dla dwóch kap┼éanów dniem krwawej ofiary. Siostra O. Macieja, która go widzia┼éa tego dnia wcze┼Ťnie rano, stwierdzi┼éa, ┼╝e by┼é pe┼éen spokoju i ufno┼Ťci w Boga. Oko┼éo 7.00, trzech m─Ö┼╝czyzn - z czerwon─ů chustk─ů na szyi - wzi─Öli go z wi─Özienia i poprowadzili wraz z ks. Emmanuelem na miejsce "Pigró del Coll". Dojechawszy tam kazano im zej┼Ť─ç z samochodu i odej┼Ť─ç troch─Ö. Milicjanci wymierzyli karabiny i strzelili w nich. Wkrótce potem ci milicjanci wrócili do Vallibona. Do wieczora wiadomo┼Ť─ç rozesz┼éa si─Ö po okolicy.

Jest wiadome, ┼╝e O. Maciej ze swoj─ů przys┼éowiow─ů si┼é─ů ducha i duchem kap┼éa┼äskim, skierowa┼é do milicjantów wzruszaj─ůce s┼éowa. Nie brak┼éo najwa┼╝niejszego s┼éowa, s┼éowa przebaczenia. Jeden z milicjantów wypowiedzia┼é zdanie, które jest godne prawdziwej pochwa┼éy: "Wystarczy ju┼╝... do dzie┼éa. To sko┼äczy si─Ö naszym nawróceniem".

Mówi si─Ö, ┼╝e O. Maciej chcia┼é by─ç rozstrzelany z ramionami rozkrzy┼╝owanymi. Jest pewne, ┼╝e jego cia┼éo zosta┼éo znalezione z przestrzelonym czo┼éem, le┼╝─ůce w rowie z rozkrzy┼╝owanymi ramionami.

Troch─Ö pó┼║niej zabici zostali zabrani przez tych samych ludzi z Komitetu i pochowani na cmentarzu w Vallibona. Po wojnie, staraniem siostry, ┼Ťmiertelne szcz─ůtki O. Cardona zosta┼éy umieszczone razem z tymi ksi─Ödza Meseguer, w grobowcu na tym samym cmentarzu.

* * *

O. Maciej Cordona prze┼╝y┼é 34 lata, 7 jako pijar: pozosta┼ée sp─Ödzi┼é w ┼Ťwiecie, ale zawsze z pragnieniem bycia pijarem.

Od dziecka przejawia┼é ┼╝yw─ů fantazj─Ö, delikatno┼Ť─ç duszy i uczucia religijne. Ledwie podrós┼é by┼é ministrantem w ko┼Ťciele parafialnym. Proboszcz ksi─ůdz Melchior Boix, podczas nauki religii i w rozmowach z ch┼éopcami, mówi┼é cz─Östo o postulantacie, który pijarzy mieli w Kolegium Morella. Tak Maciej, który mia┼é pragnienie by─ç kap┼éanem osi─ůgn─ůwszy 12 lat, poprosi┼é o przyj─Öcie do centrum powo┼éaniowego i zosta┼é tam przyj─Öty wraz z innymi ch┼éopcami z Vallibona.

Szybko dostosowa┼é si─Ö do nowego otoczenia, chocia┼╝ na pocz─ůtku, pochodz─ůc z biednej rodziny i ┼╝yj─ůc w ma┼éej miejscowo┼Ťci, musia┼é si─Ö troch─Ö nam─Öczy─ç w nawi─ůzywaniu kontaktu z innymi ch┼éopcami. O. Piotr Boronat, który by┼é jego towarzyszem w Morella, wspomina go jako ch┼éopca prawowitego, sympatycznego i pobo┼╝nego.

Niestety, kra┼äcowa bieda w jakiej znalaz┼éa si─Ö rodzina, sk┼éoni┼éa rodziców do przerwania jego drogi powo┼éania. Bieda by┼éa tak wielka, ┼╝e nie mogli mu przygotowa─ç wyprawy, aby wst─ůpi┼é do nowicjatu. Powiedzieli mu, ┼╝e nie jest mo┼╝liwe kontynuowanie przez niego studiów, ┼╝e musi pozosta─ç w Vallibona i pracowa─ç, aby w ten sposób pomóc rodzinie. Maciej by┼é bardzo zmartwiony t─ů decyzj─ů. Równie┼╝ jego towarzysze ┼╝a┼éowali go. Jego marzenie wydawa┼éo si─Ö ulatnia─ç.

W tych okoliczno┼Ťciach spotka┼é si─Ö z miejscowym proboszczem, który potrafi┼é przekona─ç jego rodziców do znalezienia innego rozwi─ůzania. Prosi┼é i otrzyma┼é dla Macieja prac─Ö s┼éu┼╝ebn─ů w Kolegium Braci Szkó┼é Chrze┼Ťcija┼äskich w Barcelonie, gdzie by┼é przyj─Öty ┼╝yczliwie i serdecznie. Nowy obowi─ůzek przyczyni┼é si─Ö do uspokojenia go, pokój wewn─Ötrzny wróci┼é do jego duszy. Pracowa┼é, modli┼é si─Ö, pozostawa┼éa nadzieja... Kto wie mo┼╝e którego┼Ť dnia...! Wszystko, co zarabia┼é, wysy┼éa┼é do swoich rodziców, ograniczaj─ůc swoje osobiste potrzeby do minimum. W Kolegium by┼é lubiany tak przez Dyrekcj─Ö, jak i Profesorów: wszyscy mieli do niego zaufanie.

W wieku 20 lat musia┼é opu┼Ťci─ç Kolegium, aby odby─ç obowi─ůzkow─ů s┼éu┼╝b─Ö wojskow─ů. Potem pozosta┼é w wojsku, ucz─ůc si─Ö przez osiem lat w Batalionie Radiotelegraficznym. Ucz─Öszczaj─ůc do szko┼éy wojskowej otrzyma┼é stopie┼ä kapitana. Swój obowi─ůzek ┼╝o┼énierski wype┼éni┼é wiernie, bez ┼╝adnych punktów karnych. Wa┼╝nym okresem jego drogi powo┼éania by┼é czas jego pobytu w szpitalu wojskowym w Malaga, gdzie zosta┼é przeniesiony z Tetuán, dostawszy gor─ůczki. Tu Pan postawi┼é obok niego prawdziwego anio┼éa w osobie S. Anny Marii Ferrer. O. Maciej tak j─ů opisa┼é w rozmowie, któr─ů przeprowadzi┼é z Ojcem Prowincja┼éem Katalonii, kiedy w 1929 roku zg┼éosi┼é si─Ö do niego, prosz─ůc o przyj─Öcie do Szkó┼é Pobo┼╝nych: "Pewna ┼Ťwi─Öta zakonnica, która mia┼éa wielki dar obserwacji i mia┼éa dobr─ů intuicj─Ö, oprócz tego roztropna i energiczna, zapyta┼éa mnie delikatnie jakie b─Ödzie moje ┼╝ycie gdy wyzdrowiej─Ö i b─Öd─Ö wolny od moich obowi─ůzków ┼╝o┼énierski. Poniewa┼╝ - doda┼éa - wydaje mi si─Ö, ┼╝e Bóg wytyczy┼é wam bardzo dobr─ů drog─Ö". Nie waha┼éem si─Ö powierzy─ç jej wielkiego sekretu i pragnienia mojego ┼╝ycia, by─ç kap┼éanem, ale jako zakonnik Szkó┼é Pobo┼╝nych. Opowiedzia┼éem jej o moich latach sp─Ödzonych w postulantacie w Morella, o odmowie moich rodziców... i tak podsumowa┼éem: "Ty, Matko, zachowaj ten sekret, a┼╝ Pan nie urzeczywistni moich nadziei". "Uczyni─Ö to - odpowiedzia┼é Siostra - i b─Öd─Ö si─Ö modli─ç a┼╝ si─Ö spe┼éni ta pi─Ökna idea".

O. Maciej przez ca┼ée ┼╝ycie zachowywa┼é wdzi─Öczno┼Ť─ç dla tej siostry, która go podtrzymywa┼éa w trudnych chwilach, umacniaj─ůc jego nadzieje zrozumieniem i modlitw─ů.
Jego powrotowi do Szkó┼é Pobo┼╝nych towarzyszy┼éo wydarzenie, które przewidzia┼éy plany Opatrzno┼Ťci. Wieczorem w sobot─Ö 4 lutego 1928 roku wyszed┼é z domu, aby pój┼Ť─ç do agencji i zakupi─ç bilety wst─Öpu na inauguracj─Ö opery, która mia┼éa by─ç przedstawiona nast─Öpnego dnia. ┼Üwiadomy sytuacji, w której si─Ö znajdowa┼é (niezadowolenie tera┼║niejszo┼Ťci─ů i niepewno┼Ť─ç przysz┼éo┼Ťci), nagle przypomnia┼é sobie, ┼╝e nikt mu lepiej nie pomo┼╝e w rozwianiu jego problemu ni┼╝ Naj┼Ťwi─Ötsza Maryja Panna. Wszed┼é do sklepu ze ┼Ťwiecami i kupi┼é jedn─ů i zapali┼é j─ů przed obrazem Maryi. Przyjaciel Józef Godés, który by┼é ┼Ťwiadkiem tej sceny zapyta┼é go: "Pro┼Ťba czy podzi─Ökowanie?" Odpowiedzia┼é: "Petycja do Naj┼Ťwi─Ötszej Maryi Panny".

┼üask─Ö otrzyma┼é i objawi┼éa si─Ö w spotkaniu, prawdziwie opatrzno┼Ťciowym, ze swoim dobrym towarzyszem z przednowicjatu w Morella, ojcem Pietro Boronat, który przebywa┼é w tym czasie w kolegium pijarskim w Sarriá.

Bóg chcia┼é, aby by┼é pijarem i przyj─ů┼é go mimo, ┼╝e w jego rodzinie sytuacja nie uleg┼éa zmianie. Zg┼éosi┼é si─Ö do O. Prowincja┼éa, prosz─ůc pokornie o przyj─Öcie, by móg┼é sta─ç si─Ö cz┼éonkiem Zakonu Szkó┼é Pobo┼╝nych. Po wype┼énieniu formalno┼Ťci wst─ůpi┼é do nowicjatu w Moiá, gdzie rozpocz─ů┼é nowe ┼╝ycie, o┼╝ywiony prawdziwym duchem zakonnym.

By┼é umartwiony, pos┼éuszny, pobo┼╝ny: wszystko dla niego by┼éo s┼éodkie i mo┼╝liwe do wytrzymania. By┼é ch─Ötny i dok┼éadny w wype┼énianiu swoich obowi─ůzków, wielkich i ma┼éych, które wype┼éniali. Wyrzeczenia ┼╝ycia zakonnego nie by┼éy dla niego nowo┼Ťci─ů: by┼é uleg┼éy przez ca┼ée ┼╝ycie, praktykowa┼é i do┼Ťwiadcza┼é ubóstwa i zm─Öczenia, utrzymywa┼é szlachetne i chrze┼Ťcija┼äskie przyja┼║nie. Równie┼╝ w nowicjacie musia┼é je do┼Ťwiadcza─ç, ale motywacje by┼éy wy┼╝sze. Mimo wieku, mia┼é 27 lat, nie czu┼é si─Ö dostatecznie uformowany, dlatego powierzy┼é si─Ö Ojcu Magistrowi i ucz─ůcym. Zwyk┼é mówi─ç, ┼╝e mia┼é bogate do┼Ťwiadczenia, ale ┼╝e teraz pod─ů┼╝a ┼Ťcie┼╝kami nieznanymi.

Nie mia┼é trudno┼Ťci w nauce. W Morella wspaniali nauczyciele pijarzy wprowadzili go w wiedz─Ö i zami┼éowanie do klasyków hiszpa┼äskich i ┼éaci┼äskich. Nie zapomnia┼é greki. Powróci┼é w nim równie┼╝ wcze┼Ťniejszy zapa┼é poetycki, tak ┼╝e zacz─ů┼é znów tworzy─ç w prozie i poezji, tak w j─Özyku hiszpa┼äskim, jak i ┼éaci┼äskim.

Jednak pozostawi┼é poezj─Ö zdecydowan─ů decyzj─ů. Koledze, który zdziwi┼é si─Ö tym faktem, odpowiedzia┼é: "Bracie, rozmawia┼éem o tym z Magistrem: podczas modlitwy za bardzo rozbrzmiewaj─ů mi w g┼éowie oktawy i kusz─ů mnie asonansy i konsonansy". Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e nowicjat by┼é dla niego trampolin─ů ku nowym celom i nowym horyzontom.

Trzechlecie 1930-1933, które prze┼╝y┼é w Irache by┼éo po┼Ťwi─Öcone jego formacji kulturalnej i utwierdzeniu w kroczeniu za Chrystusem. Tak┼╝e mimo wieku, jego umys┼é nie straci┼é koniecznej ch┼éonno┼Ťci. Pocz─ůwszy od roku akademickiego 1933/1934, studium teologii o┼╝ywia┼éo nowymi i g┼é─Öbokimi prawdami jego pobo┼╝no┼Ť─ç w stosunku do Boga i jego mi┼éo┼Ť─ç wzgl─Ödem bli┼║niego. Cieszy┼é si─Ö na my┼Ťl o swojej przysz┼éej pos┼éudze nauczycielskiej w kolegiach w swojej Prowincji Katalo┼äskiej: to by┼éo jego pewnym powo┼éaniem, które w przesz┼éo┼Ťci wydawa┼éo si─Ö niemo┼╝liwym, a które teraz z ka┼╝dym dniem stawa┼éo si─Ö bli┼╝szym. Cieszy┼é si─Ö ju┼╝ tak bliskim kap┼éa┼ästwem, którego ducha ju┼╝ posiada┼é i którego konsekracji pragn─ů┼é ze zdwojon─ů ┼╝arliwo┼Ťci─ů.

Przy okazji profesji wieczystej, któr─ů z┼éo┼╝y┼é w uroczysto┼Ť─ç Wniebowzi─Öcia w 1934 r. tak napisa┼é do S. Anny Marii Ferrer: "Zwyk┼éo si─Ö mówi─ç, ┼╝e w tym ┼Ťwiecie nie mo┼╝na znale┼║─ç pe┼énej szcz─Ö┼Ťliwo┼Ťci. Ale ja, po prze┼╝yciu 15 sierpnia, musze stwierdzi─ç, ┼╝e jest to mo┼╝liwe. Trzeba przyj─ů─ç, ┼╝e s─ů dni, w których kto┼Ť czuje si─Ö w kontakcie z Bogiem, tak przenikni─Öty s┼éodycz─ů jego obecno┼Ťci, ┼╝e jest si─Ö przynaglonym, by krzycze─ç wraz z Patriarch─ů Jakubem: "Prawdziwie Bóg jest tutaj!".

Ci, którzy prze┼╝yli z nim szcz─Ö┼Ťliwe chwile jego Profesji, podkre┼Ťlaj─ů wielkie zadowolenie, jakie zalega┼éo jego dusz─Ö i promieniowa┼éo do jego osoby. Tylko on móg┼é zmierzy─ç i poj─ů─ç bosk─ů realizacj─Ö poprzez ow─ů ekonomie ┼éaski.

W kaplicy biskupa Calahorra 11 kwietnia 1936 roku zosta┼é konsekrowany na kap┼éana. Z tymi ┼Ťwi─Öceniami wszystko otrzyma┼éo najwy┼╝sze wyja┼Ťnienie, ┼Ťwietlane dope┼énienie: powo┼éanie, gorycze, ciemno┼Ťci i ┼Ťwiat┼éa, pustynie i oazy. To by┼éa równie┼╝ dobra perspektywa apostolatu. Kap┼éa┼ästwo, jak w przypadku uczniów, znaczy┼éo i wie┼äczy┼éo lata uporczywego terminowania, w zjednoczeniu z Mistrzem cudów i cierpienia.

Ze swojego kap┼éa┼ästwa ucieszy┼é si─Ö tylko prymicjami. Od intymno┼Ťci Wielkiego Czwartku Pan zechcia┼é szybko go z┼é─ůczy─ç ze swoj─ů m─Ök─ů i ┼Ťmierci─ů. O. Maciej przyj─ů┼é Bo┼╝─ů wol─Ö ze spokojem ducha, bez stawiania oporu temu, kto go aresztowa┼é, b─Öd─ůc przekonany, ┼╝e ofiara z w┼éasnego ┼╝ycia nie b─Ödzie bezowocna.

   

Czytano 9947 razy Opublikował: Admin Data utworzenia: 21 Październik 2005 Data aktualizaji 12 Grudzień 2018
Ilo┼Ť─ç odwiedzin strony: 54828463 od 2005-11-01
Obecnie na stronie jest: 5 u┼╝ytkownik├│w
2000- © Hiszpania-online.com - Wszelkie prawa zastrze┼╝one