Katalog stron FORUM - e-Kartki - wyślij! Download

     » Katalog stron


192.162.146.131 :: Strona główna
jueves, 14 de noviembre, 2019
Clemente, Serapión, Veneranda
    Reportaże

W ojczyźnie corridy i flamenco

Bogumiła Chmielarz

„Za dwadzieścia lat będziesz bardziej rozczarowany tym, czego nigdy nie zrobiłeś, niż tym, co zrobiłeś. Tak więc odcumuj i wypłyń z bezpiecznej przystani. Złap wiatr w żagle. Zapuszczaj się na nowe wody. Snuj marzenia. Odkrywaj nowe lądy.” (Mark Twain)


Od zawsze ciekawiła mnie kultura Hiszpanii, tamtejsza uroda, język, taniec,… Podczas tegorocznych wakacji moje marzenia ziściły się. Przejechałam ponad 2 tys km, aż w końcu dotarłam nad przepiękne hiszpańskie wybrzeże Costa Brava (co dosłownie znaczy Dzikie Wybrzeże). - Niezliczona ilość wysepek, skały wpadające wprost do morza, wąskie plaże (czasem położone nawet w centrum miasteczka), bardzo słona, ciepła, czysta woda, wiecznie gorące słońce i bujna egzotyczna roślinność malowniczo przedstawiały, pełen niespodzianek, krajobraz…
Hiszpania leży na Półwyspie Iberyjskim, jej stolicą jest Madryt, walutą - Euro, a językiem - hiszpański i - co ciekawe - kraj podzielony jest na 17 autonomicznych wspólnot, różniących się nieco zwyczajami, mających swoje odmiany języka. Regionami, cieszącymi się największym powodzeniem turystycznym, są: Andaluzja, Baleary, Galicja, Katalonia, Madryt, Walencja oraz Wyspy Kanaryjskie.
Osobiście miałam okazję przebywać w Katalonii i rozkoszować się jej słońcem i bogatą ofertą rozrywki. Spróbowałam tamtejszej popularnej potrawy - paella (czyt. paija) i bawiłam się przy fascynująch dźwiękach hiszpańskiej muzyki, i uroczym tańcu flamenco, w którym wszystko jest precyzyjnie ułożone - ruchy rąk, palców, nawet charakteryzacja i strój...
Niestety nie udało mi się na własne oczy zobaczyć hiszpańskiej corridy (walka z bykami; uciekanie przed rozpędzonymi bykami), ale za to odbyłam wiele wycieczek w ciekawe katalońskie zakątki...
Duże wrażenie wywarła na mnie Girona. Nie jest to miasto nadmorskie, ale rówie urocze, łączące architekturę różnych stylów, a ze swym ogromnym murem obronnym przypominające twierdzę. To tutaj mogłam się dokładniej przyjrzeć typowym hiszpańskim budynkom, prostym i skromnym, wykonanym z kamienia; na zboczach skał lub otoczynych bujną roślinnością. Mury Girony otaczają najstarszą część miasta, którą można dookoła przejść promenadą i schodami, a przy okazji skorzystać z wieżyczek (kiedyś pewnie mających strategiczne znaczenie) do zrobienia panoramicznych zdjęć. (Całe miasto wkomponowane jest w wielkie gęste Ogrody Francuskie.) Centrum starówki składa się z wielu wąskich kamienistych uliczek (niczym jak Wenecja), które doprowadzają do kościoła Sant Falix. Ten ogromny zabytkowy gmach katedry zachwycił mnie swoją wielkością i kompozycją; niemal sięga nieba...
Odwiedziłam także miasteczko Salvadora Dali - Figueres. Kolejne miejsce warte obecności, bogate w zabytki, pamiątki...
Mimo wszystko najwięcej wrażeń przyniosła mi wycieczka do stolicy Katalonii - Barcelony... 

Hola Barcelona!

Tłumy spieszących się ludzi, wiecznie zakorkowane ulice, dźwięk klaksonów samochodowych, a pośród tego chaosu przemiły nastrój wielkiego miasta… Tak zaczęła się moja przygoda z Barceloną. Na pierwszy rzut oka - nieogarniona ilość ulic, ich skomplikowany rozkład, ale wystarczyło tylko kupić mapę i zasięgnąć informacji w specjalnie do tego przygotowanym punkcie, a reszta była już jak na dłoni. Wszystko niesamowite...!

Juz w pierwszą noc pobytu w Hiszpanii miałam sen: byłam w Barcelonie i dotarłam na stadion Nou Camp. Sen był tak realistyczny, że po przebudzeniu czułam się jakbym rzeczywiście tam była. Od tej chwili pragnęłam sprawdzić jak na prawdę wygląda stadion FC Barcelona; marzyłam o wyjeździe do Barcelony.
I tak pewnego, oczywiście gorącego, dzionka podróż doszła do skutku. Z naszej miejscowości wypoczynkowej mieliśmy do przebycia ponad 100 km, ale było na prawdę warto! Punktem, w którym rozpocząłam zwiedzanie tego magicznego miejsca była kolumna Kolumba, znajdująca się w pobliżu największego w kraju portu. Od tego właśnie zabytku rozciągała się najdłuższa i najatrakcyjniejsza ulica Barcelony - La Rambla, a zwdłuż niej mnóstwo atracyjnych, sklepików, straganów, kiosków z pamiątkami, artystów, mimów, wróżbiarzy,... Niestety, ze względu na to, że moja wycieczka po Barcelonie nie mogła trwać dłużej jak jeden dzień, trzeba było się sprężać i odwiedzić te miejsca, które chcieliśmy najbardziej. Z La Rambla przeszliśmy do placu Catalunya, po drodze podziwiając piękne zabytkowe kamienice, kościoły...
Barcelona jest miastem wielkiego artysty - Antonio Gaudi. Tak więc nie mogliśmy, będąc tak blisko, nie zobaczyć choć części jego dorobku. Byłam oczarowana widokiem wykonanych przez niego budynków, z których najbardziej moją uwagę przykuł Casa Batlo. Nie można obojętnie przejść obok tak "innych" rzeczy, są przepiękne, mają swój styl, magie... Najbardziej chrakterystyczną budowlą miasta jest niewątpliwie katedra Sagrada Familia (obowiązkowy przystanek wycieczki), której projekt wykonał również Antonio Gaudi i rozpoczął budowę świątyni. Śmierć artysty i spalone plany oraz makiety wstrzymały budowę aż do 1982 roku i od tego roku nadal jest budowana. Katedra wygląda cudowie i tak też się prezentuje. Niestety, z przyczyn czasowych, nie mogłam wejść do jej wnętrza (z książek dowiedziałam się, że świątynia nie ma dachu)...
Mimo kilku nieporozumień z tubylcami, wycieczka przebiegała bardzo miło; humory dopisywały (co widać na zdjęciach i wykonanym w tym czasie filmie). Może wyda się to śmieszne, ale to właśnie w Barcelonie jechałam pierwszy raz w życiu metrem (nie było innej możliwości szybkiego przemieszczania się). I ten własnie środek transportu dowiózł nas prawie! pod sam stadion Fc Barca. Wreszcie mój sen się spełnił. Byłam szczęśliwa, bo byłam na Nou Camp, siedziałam na ławce, dotykałam murawy, zwiedzałam muzeum (brakowało tylko uczesnictwa w meczu). Nadal nie wierzyłam w to, co widzę. Nie mogłam wyjść z podziwu wielkości boiska, telebimów, leflektorów. Klub zdecydowanie przerósł moje oczekiwania!!! I nigdy tego nie zapomnę...
Po prawie dwugodzinnym podziwianiu (bo inaczej tego nie mogę nazwać) Nou Camp, metrem, a potem autobesem, udaliśmy się na wzgórze w dzielnicy Gracia - do parku Guell, zaprojetkowanego i wykonanego również przez Antonio Gaudi. Park jest ogromny, zawiera różnorodną, bujną roślinność, która łączy się z rzeźbami i kamienistymi zboczami. Na szczycie wzgórza znajduje się kamienny krzyż i z tego tez miejsca widać panoramę całej wielkiej Barcelony. Niezapomnianym dla mnie widokiem i wspomnieniem jest również najdłuższa na świecie ławka, która mieści się także w parku Guell; dotykałam jej, siedziałam na niej. SUPER! Spacer i zwiedzanie parku, wraz z muzeum w domu Gaudi'ego zajęło dosyć dużo czasu. Stanęliśmy przed wyborem zobaczenia lub zwiedzienia, niestety, ostatniej atrakcji... Nasz wybór padł na pokaz słynnych świetlnych fontann na wzórzu Montjuich. Miejsce to przykuwa uwagę zarówno wielu turystów, jak również jest miejscem spacerów tamtejszych mieszkańców. Znajduję się tu wielka zabytkowa fontanna Cascada, której urok najbardziej widoczny jest podczas wieczornych prezentacji. Wszystki położone tu grająco-świecące fontanny tworzą rozmaite figury, mozaiki; roświetlają noc; sprawiają, że na twarzy pojawia się uśmiech, przenoszą w krainę marzeń; odciągają od codzienności...
Niestety tak rozmarzona i pełna wrażeń musiałam zakończyć swoją przygodę z tym cudownym miejscem, miastem, a dwa dni później również krajem...
Po wycieczce do Barcelony jeszcze tylko kilkadziesiąt godzin mogłam się cieszyć i bawić wraz z rodziną w klimacie Hiszpanii...
Kilka dni później byłam już w Polsce.
I tak wakacje dobiegły końca, ale namnożyły wspomnienia, do których z pewnością będę wracać..! Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak wyznać, że zakochałam się w tym kraju!... Może kiedyś będę miała szanse byc tam ponownie?? - któż to wie...

Adios Hiszpanio!

Chcesz napisać reportaż, wspomniania z podróży, artykuł o Hiszpanii? NAPISZ do nas!


ojczyzna korridy i flamenco?   Zgłoś błąd do skasowania
Katalonia nie jest ojczyzną flamenco i corridy. Flamenco rozwinelo sie glownie w Andaluzji a co do corridy, Katalonia jest jednym z najbardziej przeciwnych tej krwawej praktyce regionów.

Owszem obie te tradycje są w Barcelonie i innych miastach widoczne, rowniez dlatego, ze dobrze sie sprzedają.

salu2.
~euskalduna 16:29 Nd, 03 Maj 2009
ojczyzna korridy i flamenco?   Zgłoś błąd do skasowania
Katalonia nie jest ojczyzną flamenco i corridy. Flamenco rozwinelo sie glownie w Andaluzji a co do corridy, Katalonia jest jednym z najbardziej przeciwnych tej krwawej praktyce regionów.

Owszem obie te tradycje są w Barcelonie i innych miastach widoczne, rowniez dlatego, ze dobrze sie sprzedają.

salu2.
~euskalduna 16:29 Nd, 03 Maj 2009
ojczyzna korridy i flamenco?   Zgłoś błąd do skasowania
Katalonia nie jest ojczyzną flamenco i corridy. Flamenco rozwinelo sie glownie w Andaluzji a co do corridy, Katalonia jest jednym z najbardziej przeciwnych tej krwawej praktyce regionów.

Owszem obie te tradycje są w Barcelonie i innych miastach widoczne, rowniez dlatego, ze dobrze sie sprzedają.

salu2.
~euskalduna 16:29 Nd, 03 Maj 2009
ojczyzna korridy i flamenco?   Zgłoś błąd do skasowania
Katalonia nie jest ojczyzną flamenco i corridy. Flamenco rozwinelo sie glownie w Andaluzji a co do corridy, Katalonia jest jednym z najbardziej przeciwnych tej krwawej praktyce regionów.

Owszem obie te tradycje są w Barcelonie i innych miastach widoczne, rowniez dlatego, ze dobrze sie sprzedają.

salu2.
~euskalduna 16:29 Nd, 03 Maj 2009
ojczyzna korridy i flamenco?   Zgłoś błąd do skasowania
Katalonia nie jest ojczyzną flamenco i corridy. Flamenco rozwinelo sie glownie w Andaluzji a co do corridy, Katalonia jest jednym z najbardziej przeciwnych tej krwawej praktyce regionów.

Owszem obie te tradycje są w Barcelonie i innych miastach widoczne, rowniez dlatego, ze dobrze sie sprzedają.

salu2.
~euskalduna 16:29 Nd, 03 Maj 2009
ojczyzna korridy i flamenco?   Zgłoś błąd do skasowania
Katalonia nie jest ojczyzną flamenco i corridy. Flamenco rozwinelo sie glownie w Andaluzji a co do corridy, Katalonia jest jednym z najbardziej przeciwnych tej krwawej praktyce regionów.

Owszem obie te tradycje są w Barcelonie i innych miastach widoczne, rowniez dlatego, ze dobrze sie sprzedają.

salu2.
~euskalduna 16:29 Nd, 03 Maj 2009
        
Re: JA po prostu kocham Barcelonę ! ;))   Zgłoś błąd do skasowania
Chciałabym zauważyć że Barcelona to miasto w północno-wschodniej Hiszpanii, a nie kraj...
~Julietta 23:44 Sb, 01 Mar 2008
                
Re: JA po prostu kocham Barcelonę ! ;))   Zgłoś błąd do skasowania
byłem i polecam !!BAJECZNE miasto !:)
~Trojan 23:21 Sb, 29 Mar 2008
ojczyzna korridy i flamenco?   Zgłoś błąd do skasowania
Katalonia nie jest ojczyzną flamenco i corridy. Flamenco rozwinelo sie glownie w Andaluzji a co do corridy, Katalonia jest jednym z najbardziej przeciwnych tej krwawej praktyce regionów.

Owszem obie te tradycje są w Barcelonie i innych miastach widoczne, rowniez dlatego, ze dobrze sie sprzedają.

salu2.
~euskalduna 16:29 Nd, 03 Maj 2009
ojczyzna korridy i flamenco?   Zgłoś błąd do skasowania
Katalonia nie jest ojczyzną flamenco i corridy. Flamenco rozwinelo sie glownie w Andaluzji a co do corridy, Katalonia jest jednym z najbardziej przeciwnych tej krwawej praktyce regionów.

Owszem obie te tradycje są w Barcelonie i innych miastach widoczne, rowniez dlatego, ze dobrze sie sprzedają.

salu2.
~euskalduna 16:29 Nd, 03 Maj 2009
   

Czytano 23933 razy Opublikował: Admin Data utworzenia: 8 Styczeń 2006 Data aktualizaji 5 Listopad 2019
Ilość odwiedzin strony: 55576242 od 2005-11-01
Obecnie na stronie jest: 3 użytkowników
2000- © Hiszpania-online.com - Wszelkie prawa zastrzeżone