Katalog stron FORUM - e-Kartki - wyślij! Download

     » Katalog stron


192.162.146.131 :: Strona główna
jueves, 14 de noviembre, 2019
Clemente, Serapión, Veneranda
    Reportaże

Moja miłość do Hiszpanii

Małgorzata Mańka
fot. Malgorzata Mańka

Moja miłość do Hiszpanii trwa nieustannie od dobrych kilku lat. Budzę się widząc mapę Hiszpanii, która sprawia, że co dzień rodzą się w mojej głowie nowe pomysły i plany na kolejną podróż do tego bajecznego kraju. Nazwałabym go rajskim, cudnym, wspaniałym ale to i tak mało. A więc było to tak....


Dwa lata temu poruszona chwilą, postanowiłam złożyć potrzebne dokumenty na wyjazd jako au pair do Hiszpanii. Przejdę od razu do rzeczy. 18 czerwca ubiegłego roku znalazłam się na Barajas w Madrycie. I spędziłam tydzień w tym pięknym mieście, oczarowana do granic jego urokiem. Móc spacerować przez ulice i place, móc oddychać tamtejszą atmosferą, atmosferą wielkiego miasta, stolicy europejskiej, móc rozmawiać z madrileńos (oczywiście po hiszpańsku J)....... to wszystko jest warte każdego wyrzeczenia. To miasto ma dla mnie czar, magię.....

Wyjazd au pair z początku nie był łatwy, jednak zaaklimatyzowałam się w Hiszpanii błyskawicznie. Po tygodniu w Madrycie, z moją hiszpańską rodzinką pojechaliśmy na wakacje. Dokładnie na południe Andaluzji, la Costa de Almeria, el Parque Natural de Cabo de Gata. Po moich fantastycznych doświadczeniach w Madrycie, dopiero tu na Przylądku Gata, w malutkiej miejscowości, rozpoczęło się moje cudowne hiszpańskie życie. Rodzinka i dzieci były wspaniałe. A i mój hiszpański, w dużej mierze wsparty angielskim, poprawiał się szybko. Podczas dwóch miesięcy odbyłam niezapomnianą podróż wzdłuż wybrzeża Almerii.

Moja wyprawa rozpoczęła się w nadmorskiej miejscowości, nie obleganej przez turystów, raczej przez madryckie elity. Agua Amarga to typowe pueblo hiszpańskie, z białymi domkami, wąskimi uliczkami jakże charakterystycznymi dla tej części kraju. Z kilkoma sklepikami oraz la plaza w centrum wioski, gdzie zbierają się wszyscy, żeby zjeść, porozmawiać i świętować. Poza wakacjami mieszka tu około 200 ludzi, natomiast podczas sezonu robi się tłoczniej. Dzięki przebywaniu tam miałam możliwość zaobserwować codzienne życie przeciętnego Hiszpana z pueblo. Wydało mi się nadzwyczaj interesujące. Właśnie ich styl życia, hiszpański styl życia. Muszę stwierdzić, że ich forma bycia jest nadzwyczajna. Zresztą nie jestem żadnym odkrywcą. Wiemy to od dawna. Jednak ten ich południowy charakter spodobał mi się bardzo. Wiele sytuacji i zdarzeń zapamiętam na całe życie. Mimo mojej fascynacji kulturą hiszpańską dotarłam głębiej. Poznałam liczne lokalne historie i legendy. Dzięki koncertom flamenco, które oglądałam na żywo, jeszcze bardziej pokochałam tą muzykę.

Ale przenieśmy się teraz do pięknych plaż, które zobaczyłam pływając łodzią. Od la Cala del Plomo, gdzie poznałam fantastycznych ludzi z wszystkich stron Hiszpanii. Aż po San Pedro, magiczne miejsce z ruinami zamku, do którego można dotrzeć łódką lub idąc przez góry 2,5 godziny!!! Niewiele osób wie o tym miejscu, ponieważ żadne przewodniki nie rozpisują się wiele na jego temat.

Następnie czarne plaże w Las Negras z najpiękniejszymi palmami jakie widziałam kiedykolwiek. Później la Isleta del Moro. Najbardziej wysunięty punkt na tym wybrzeżu. Przy odrobinie pogody, szczęścia i posiadaniu łodzi można zobaczyć Afrykę. Wcale nie jest tak daleko. Bliżej do Afryki przez morze niż do stolicy! Po tak intensywnej wycieczce myślałam, że już nie zobaczę nic piękniejszego. Jednak widok rajskiej plaży o dziwnej nazwie Los Muertos zmienił moje zdanie. Jest to plaża podobna do San Pedro, bez bezpośredniego dojazdu samochodem. Hiszpanie porównują to miejsce z plażami Las Canarias. Nie wiem bo nie byłam, ale mogę sobie wyobrazić, że to prawda. Krystalicznie czysta woda, dno morskie ułożone ślicznymi kamykami, praktycznie brak ludzi. Można się poczuć jak na prywatnej plaży.

Moja podróż trwa. Przemieszczam się, już samochodem do malowniczej miejscowści o nazwie Mojacar, gdzie domy i hotele zostały zbudowane na zboczach góry. Robi ogromne wrażenie, szczególnie w nocy, kiedy jest pełne świateł i iluminacji. Mojacar to także odpowiednie miejsce dla ludzi, którzy chcą połączyć rozrywkę z odpoczynkiem. Roi się tu od barów, kafejek, restauracji oraz różnych atrakcji.

Miałam wrażenie, że każde miejsce zauroczyło mnie na swój sposób. Niby piasek, woda, skały, jaskinie cały czas to samo, a jednak nie...... Myślę, że park naturalny Cabo de Gata jest nie do opisania słowami. To po prostu trzeba zobaczyć. Tam chce się być. To wybrzeże tryska różnorodnością. Każde miejsce ma swoje zwyczaje i lokalne tradycje, swój urok. Później wracałam wiele razy do tych miejsc, wszystkie chwile spędzone tam zapamiętam bardzo długo.

fot. Malgorzata Mańka
Chcesz napisać reportaż, wspomniania z podróży, artykuł o Hiszpanii? NAPISZ do nas!


Au pair   Zgłoś błąd do skasowania
Hej, jak jestes jeszcze w Andaluzji to chetnie sie spotkam, gdyż przebywam obecnie jeszcze przez miesiac w Almerii :)
~reniacia 11:33 Czw, 02 Sie 2012
        
Re: Zazdroszczę Gosiu !! :P   Zgłoś błąd do skasowania
Ten repotrtaż jest dowodem na to, że marzenia mogą się spełniać i mało tego trwać... Życzę Ci aby trwały jeszcze bardzo bardzo długo i oczywiscie życzę kolenych powrotów w te niesamowite miejsca :)
~KaHaeN 15:01 Pią, 13 Sty 2006
Au pair   Zgłoś błąd do skasowania
Hej, jak jestes jeszcze w Andaluzji to chetnie sie spotkam, gdyż przebywam obecnie jeszcze przez miesiac w Almerii :)
~reniacia 11:33 Czw, 02 Sie 2012
        
Hiszpania   Zgłoś błąd do skasowania
Mam bardzo mało lat a jestem zakochana w Hiszpani,salsie,flamenco i we wszystkim,co z nią związane... :)
~Marina11 14:44 Nd, 09 Mar 2008
Au pair   Zgłoś błąd do skasowania
Hej, jak jestes jeszcze w Andaluzji to chetnie sie spotkam, gdyż przebywam obecnie jeszcze przez miesiac w Almerii :)
~reniacia 11:33 Czw, 02 Sie 2012
        
Re: co on mi zrobil ?   Zgłoś błąd do skasowania
mam 13 lat. byłem w hiszpanii, a dokładniej w cabo roig (południe hiszpanii) cztery razy. za rok znowu tam pojadę(oczywiście z rodziną). zakochałem się w tym miejscu od pierwszego pobytu. piękne plaże, basen koło mieszkania, nocne spacery po mieście, zawsze idealna pogoda, sympatyczni ludzie, ich kultura i zwyczaje. Cabo roig to miejsce, w którym znajdziemy to wszystko. marzę, by mieszkać w hiszpanii i mieć tam świetną pracę.
~mateo 11:46 Pn, 23 Sie 2010
Au pair   Zgłoś błąd do skasowania
Hej, jak jestes jeszcze w Andaluzji to chetnie sie spotkam, gdyż przebywam obecnie jeszcze przez miesiac w Almerii :)
~reniacia 11:33 Czw, 02 Sie 2012
Au pair   Zgłoś błąd do skasowania
Hej, jak jestes jeszcze w Andaluzji to chetnie sie spotkam, gdyż przebywam obecnie jeszcze przez miesiac w Almerii :)
~reniacia 11:33 Czw, 02 Sie 2012
   

Czytano 24145 razy Opublikował: Admin Data utworzenia: 8 Styczeń 2006 Data aktualizaji 12 Listopad 2019
Ilość odwiedzin strony: 55576236 od 2005-11-01
Obecnie na stronie jest: 2 użytkowników
2000- © Hiszpania-online.com - Wszelkie prawa zastrzeżone