Katalog stron FORUM - e-Kartki - wyślij! Download

     » Katalog stron


192.162.146.131 :: Strona główna
jueves, 14 de noviembre, 2019
Clemente, Serapión, Veneranda
    Artykuły

Sant Jordi / święty Jerzy

Joanna Jurkiewicz

 Fragment tryptyku 'Sant Jorge', obraz gotycki Jaume Huguet.
Narodowe Muzeum Sztuki Katalońskiej (Museu Nacional d'Art de Catalunya - MNAC), Barcelona.

Senyor sant Jordi, patró,
cavaller sense por,
guarda'ns sempre del crim
de la guerra civil,
allibera'ns dels nostres pecats
d'avarícia i d'enveja,
del drac de la ira
i de l'odi entre germans
i salva la parla
de la gent catalana.
Amén.
Salvador Espriu 1


Poetycka litania do świętego patrona - na pozór nic nadzwyczajnego, włączenie stylistyki gatunku modlitewnego do wiersza. Fragment utworu katalońskiego poety stanowi jednak świetną ilustrację kultu świętego Jerzego w Katalonii, trwałego istnienia tej postaci w świadomości mieszkańców regionu.

I ocal mowę katalońskich ludzi - dość zaskakująco kończy serię próśb S. Espriu. Zdziwić może to czytelników z zewnątrz. Dla Katalończyków taki silny wydźwięk patriotyczny kultu świętego patrona jest oczywisty. Święty Jerzy to dla nich bohater obrońca, zabijający smoka i ratujący księżniczkę, to symbol zwycięstwa dobra nad złem - a zatem: aspiracji do wolności, której Katalonia musiała bronić w przeciągu całej swojej historii. Postać świętego, symbol religijny, zyskał więc tutaj dodatkowe funkcje, wkroczył w sferę ziemskich konfliktów, konfliktów natury politycznej. I nie jest to wcale odosobniony przypadek. Można by przytoczyć przykład Matki Boskiej Częstochowskiej, do której Polacy niejednokrotnie zwracali się o pomoc dla kraju. Jednak malownicza postać rycerza unicestwiającego smoka, mająca bogatą ikonografię, stała się symbolem dużo bardziej rozpowszechnionym i wpisanym w kulturę popularną niż np. jasnogórska Czarna Madonna. Patronowi zadedykowano święto, które bardziej niż celebracją religijną, stało się uroczystością patriotyczną, podkreślającą tożsamość i kulturę Katalończyków, ale też wywyższającą ważną ludzką (i religijną) wartość - miłość. Święty Jerzy stał się w Katalonii opiekunem zakochanych. Rozmaite organizacje (el Centre Excursionista de Catalunya, l'Institut d'Estudis Catalans, katalońskie instytucje rządowe, szkoły, przytułki, etc.) obierają go sobie za patrona, przyznawane są nagrody jego imienia (rządowe odznaczenie la Creu de Sant Jordi - Krzyż Świętego Jerzego, wyróżnienia literackie i filmowe). Samo imię - Jordi - nosi wielu przedstawicieli płci męskiej, na czele z - nomen omen - przywódcą politycznym, sprawującym od 22 lat funkcję prezydenta Generalitat de Catalunya (Rządu Katalońskiego), Jordi Pujolem.

Przeniknięcie postaci świętego do sfery kultury popularnej wydaje się świadczyć o desakralizacji symbolu religijnego. Kult religijny zdaje się tu przechodzić w fascynację bohaterem kultury popularnej. Chyba jednak nie do końca tak się dzieje, mimo że ma miejsce postępująca laicyzacja społeczeństwa katalońskiego. Organizacje obierające sobie za patrona właśnie świętego Jerzego nie czynią chyba tego tylko dla prestiżu związanego z imieniem (i tu pojawia się pytanie, czy tak popularna nazwa może być prestiżowa), ale mniej lub bardziej świadomie oczekują, że opiekun będzie nad nimi czuwał. Współczesne funkcjonowanie tej postaci, już chyba pozbawione otoczki licznych konwenansów religijnych, wciąż posiada zakorzenioną w świadomości Katalończyków podbudowę historyczną. Każdy zna legendę, każdy wie, że święty Jerzy to nie bohater komiksu, ale właśnie święty patron, który nie tylko jest powodem do urządzania fiest (choć niektórzy, znając wielość, popularność i żywiołowość świąt na Półwyspie Iberyjskim, skłonni są twierdzić, że właśnie tak jest), ale do niego zwraca się o pomoc, przede wszystkim wstawiennictwo dla narodu katalońskiego.

Dlaczego właśnie rycerz zabijający smoka stał się tak ważną postacią w życiu Katalończyków? Jak jego kult dotarł na Półwysep Iberyjski? Jakie przechodził transformacje? Jak stał się postacią legendarnie związaną z północno-wschodnimi ziemiami Królestwa Hiszpanii? To szereg pytań, na które odpowiedzi może przynieść prześledzenie historii kultu, dziejów obecności postaci świętego Jerzego w Katalonii.

Męczennik święty Jerzy wg tradycji był urodzonym w Kapadocji rzymskim trybunem w wojsku Dioklecjana, ściętym jako chrześcijanin w 303 roku. Został uznany za patrona Imperium Bizantyjskiego, a także patrona rycerzy. W średniowieczu kult rozprzestrzeniał się. Wstawiennictwo kapadockiego żołnierza zagrzewało do walki krzyżowców w ich wyprawach do Ziemi Świętej, a Katalończyków do walki przeciw Maurom. Z tego okresu wywodzi się patronat świętego Jerzego m.in. nad Gruzją, Anglią, Serbią, Grecją, Portugalią i Królestwem Aragonii. Według zbioru obyczajów i legend (costumari) Joana Amadesa, wydarzeniem, które ostatecznie zadecydowało o uznaniu świętego patronem rycerstwa katalońskiego, stała się pomoc udzielona przez niego królowi Piotrowi I w roku 1094. Władca wygrał bitwę z Saracenami dzięki wezwaniom skierowanym właśnie do świętego żołnierza rzymskiego. Z wdzięczności król postanowił obwołać go patronem nie tylko rycerstwa, ale także szlachty katalońskiej. Nowy opiekun pomógł zwyciężyć Katalończykom także w walkach na ich własnych ziemiach: w bitwie w Puig w 1229 roku oraz w Alcoi w 1237 roku, podczas których ścierającym się towarzyszyły katalońskie okrzyki: Sant Jordi, firam! Firam!2

Tak wyglądała jedna z dróg dyfuzji kultu wschodniego świętego w Katalonii i w innych ośrodkach chrześcijaństwa obrządku rzymskiego. Do popularności, o której pełni można mówić dopiero od połowy XV wieku, przyczyniła się również powstała pod koniec XIII stulecia i ciesząca się szerokim zainteresowaniem Złota Legenda (Legenda Aurea) Jakuba de Voragine'a. Autor, obok innych legend, przedstawia barwną i przemawiającą do wyobraźni opowieść o świętym Jerzym, który uwalnia córkę króla libijskiego miasta Silene od niechybnego pożarcia przez smoka, terroryzującego królestwo. Zabiwszy potwora, święty Jerzy nawraca całe Silene na chrześcijaństwo. Znamienne, że katalońska wersja legendy sytuuje całe wydarzenie w Montblanc (prow. Tarragona), gdzie znajduje się Brama Świętego Jerzego z rosnącym u jej stóp krzewem róży. Rzadziej mówi się o Rocallaura (Coca de Barbera). Właśnie wspomniany krzew róży stanowi element odróżniający tę lokalną wersję opowieści od powszechnie znanej na świecie. Krzew z kwiatami czerwonymi jak krew wyrasta z rozlanej krwi zabitego smoka, a święty Jerzy, zanim odjedzie, zrywa najpiękniejszą różę dla księżniczki.

Taka adaptacja legendy wskazuje na wielką potrzebę zakorzenienia opowieści, zakorzenienia postaci świętego Jerzego na gruncie katalońskim w celu uwiarygodnienia istnienia męczennika. Nie wiadomo, kiedy lokalna wersja powstała, jednak można przypuszczać, że w okresie, gdy bohater cieszył się już dużą popularnością, nie będąc jednak w żaden sposób związanym z Katalonią, był obcy, mało wiarygodny. Nowa adaptacja legendy dodawała prestiżu kulturze Katalonii, a kultura będąca (mająca być) fundamentem silnego narodu powinna być atrakcyjna. Można domniemywać, że konstrukcji tego rzekomo dawnego elementu kultury, legendy przekazywanej z ust do ust, z pokolenia na pokolenie, dokonano w XIX wieku, kiedy rodził się ruch narodowy - katalonizm.

Ponadto funkcją transformacji oryginalnej opowieści było także wytłumaczenie, wykreowanie genezy zwyczaju darowania róży przez mężczyznę jego ukochanej, pomimo że istnieją pewne historyczne uzasadnienia tego obyczaju. O tym jednak napiszę później.

Poza przyzywaniem świętego w walce oraz zapoznawaniem się z legendą miały miejsce jeszcze inne ślady oddawania czci męczennikowi. Może występowały one nie na wielką skalę i tylko w ograniczonych środowiskach (np. rycerskim), ale przyczyniały się do wzrostu kultu. Podobno imię Jordi Katalończycy nosili już w VIII wieku, a w 1022 roku opat Oliba konsekrował poświęcony świętemu Jerzemu ołtarz w klasztorze w Ripoll. Ponieważ na początku XIII wieku hołd pogromcy smoka oddaje głównie rycerstwo, powstają zakony rycerskie mające go za patrona, jak np. Zakon Świętego Jerzego z Terol czy założony przez Piotra I w 1201 roku zakon d'Alfama. W połowie XV wieku Generalitat de Catalunya zacznie propagować kult męczennika, dedykując patronowi kaplicę w pałacu rządu z przedstawiającą go złotą rzeźbą, prawdopodobnie dłuta Bravo de Saravia. Z kolei Barcelona doda do herbu i flagi miasta krzyż Świętego Jerzego.

Od tej pory można mówić o rozwoju kultu kapadockiego rycerza głównie jako o ewolucji jego święta i całym spektrum aktów kulturowych, patriotycznych, które wokół tego święta narastają.

Dzień Świętego Jerzego celebrują z początku głównie rolnicy i pasterze. Urządzają proszalne procesje po polach, zwracając się do patrona o płodność ziemi i udane zbiory. Święto ma miejsce na wiosnę, 23 kwietnia, w momencie "zabijania smoka" - odchodzenia zimy i tworzenia się świata na nowo. Następnie świętować zaczyna Barcelona. W 1456 roku, 17 kwietnia, La Cort General de Principat de Catalunya (Trybunał Powszechny Księstwa Katalonii) wydaje dekret ogłaszający 23 kwietnia świętem całego księstwa. Dopiero dwa wieki później, w roku 1667, papież Klemens IX uzna święto za oficjalną celebrację religijną Katalonii. Istnieją różne przekazy dotyczące sposobu obchodzenia dnia 23 kwietnia. W średniowieczu, jeszcze przed odgórnie przyjętą aprobatą dla święta, odbywały się teatralne przedstawienia życia świętego, miały miejsce tańce i procesje. Podobną formę ma obchodzony współcześnie we wspomnianym już Montblanc Tydzień Średniowieczny, gdzie każdego roku 23 kwietnia pokazywana jest legenda o Świętym Jerzym. Tego typu celebracje mają cechy egalitarnej, popularnej, dostępnej dla wszystkich rozrywki organizowanej z okazji uroczystości religijnej. Wg badaczy Dnia Świętego Jerzego, w mieście Reus taki sposób świętowania nie miał miejsca aż do końca XVIII wieku. Do tego czasu święto patrona rycerzy urządzane było tylko w środowisku barcelońskiej arystokracji. W kaplicy Palau de la Generalitat (Pałacu Rządu) odbywała się wtedy podniosła ceremonia, po której panowie obdarowywali uczestniczące w ceremonii damy różami, nie zdając sobie jeszcze sprawy, że u schyłku XVIII wieku podobny gest - wręczania róży ukochanej - da początek nowemu patronatowi kapadockiego pogromcy smoka, patronatowi nad zakochanymi. Na pasażu Born rycerze odbywali turnieje, pojedynkowali się. To wszystko nadawało świętu charakter wielkopańskiej uroczystości, odpychającej zwykły lud.

Możliwe, że obydwa sposoby świętowania - oficjalny i popularny - mogły występować równolegle, ale nigdy się nie spotykały. Różne warstwy społeczne obchodziły dzień świętego męczennika oddzielnie i na odmienne sposoby. Dopiero koniec XVIII wieku, a przede wszystkim już sam wiek XIX przyniósł demokratyzację świętowania. Wg rozmaitych autorów, u schyłku XVIII wieku, po zniesieniu instytucji należących do rządu katalońskiego i po otwarciu dla publiczności Kaplicy Świętego Jerzego, dotychczasowe święto arystokracji zmieniło charakter z oficjalnego na popularny.

Pojawia się w tym czasie na uliczkach wokół Palau de la Generalitat w Barcelonie targ różany, który już wtedy nazywa się targiem zakochanych.

Ważniejsze zmiany w święcie przynosi XIX stulecie razem z romantyzmem, który nadaje świętemu, księżniczce, róży i smokowi nowe znaczenia symboliczne. Dziewczyna, która w religijnej interpretacji stanowiła obraz Kościoła, staje się teraz symbolem Katalonii, smok jest mitycznym wrogiem ojczyzny, święty Jerzy obrońcą, wybawicielem. Ze schyłkiem wieku dochodzi do głosu konserwatywny i katolicki katalonizm, który kontynuuje proces zapoczątkowany przez romantyków, prowadzący do uczynienia z Dni(a) Świętego Jerzego uroczystości patriotycznych uniesień. Objawia się to dodaniem do ludowych obchodów elementów bardziej podniosłych, połączonych z kolacją, w trakcie której mają miejsce nacechowane ideologicznie przemówienia. Prasa z początków XX stulecia nazywa 23 kwietnia świętem de tots els catalans creients, de tots els catalans catolics (wszystkich Katalończyków wierzących, wszystkich Katalończyków katolików). 3

W czasie dyktatury Primo de Rivery świętowanie, poza ścisłym upamiętnieniem religijnym, zostaje zabronione. W 1926 roku la Cambra Oficial del Llibre de Barcelona (Oficjalna Izba Książki w Barcelonie) ustanawia 23 kwietnia Dniem Książki, jako upamiętnienie daty śmierci Cervantesa i Shakespeare'a (dużo później, bo w 1981 roku także 23 kwietnia umiera kataloński autor Josep Pla). I - paradoksalnie - nowe święto wcielone w życie przez instytucję państwową szybko zostaje włączone w proces rewindykacji i podkreślania wartości książki katalońskiej, a poprzez nią języka i kultury. Proces ten będzie trwał z przerwami jeszcze wiele lat. Kiedy w 1931 roku powstaje druga Republika, nadal obchodzi się święto książek, które można tego dnia kupić na ulicznych straganach. Celebracje religijne i patriotyczne przeniesione zostają na najbliższą niedzielę.

Po wojnie domowej nadchodzi nowy okres represji skierowanych w stronę kultury katalońskiej. W latach 40. obchodzi się 23 kwietnia jako Dzień Książki, z jedynym odniesieniem do daty śmierci Cervantesa. Nie od razu zezwala się księgarzom wystawiać stragany na ulicy, jak to miało miejsce przed wojną. A i tak na początku warunkiem prezentacji książek na stoisku poza budynkiem jest postawienie obok hiszpańskiej flagi. Dopiero w 1959 roku w Barcelonie montuje się na ulicach stragany zawierające tylko katalońskie pozycje.

Od tego czasu Dzień Świętego Jerzego, chociaż oficjalnie nie świętowany, to wciąż mający swoje miejsce w kalendarzu i pamięci Katalończyków, zawierał element rewindykacji kulturowej i politycznej, który objawiał się różnych momentach: podczas kampanii o statut autonomii, o wolność wypowiedzi, etc. Współcześnie święto jest w pełni dozwolone, posiada charakter popularnej rozrywki z typowymi dla świąt katalońskich elementami: zabawami, bestias de foc, castells, etc. Mimo to i teraz Dzień Świętego Jerzego jest dogodnym momentem zwrócenia uwagi Katalończyków na sprawy regionu, sprawy narodu. W 2001 roku Coordinadora d'Associacions per la Llengua Catalana opublikowała MANIFEST SANT JORDI 2001. ALS PAISOS CATALANS, MOU-TE PER LA LLENGUA, postulujący ponowne - jak dawniej - zadedykowanie Dnia Świętego Jerzego językowi katalońskiemu. Autorzy sprzeciwiają się komercjalizacji święta. Piszą: La festa de la rosa i el llibre, si bé ha estat molt acceptada per la societat, ha perdut gran part del caracter reivindicatiu que anys enrera solia definer-la, decantant-se basicament pels interessos commercials o propagandístics que se'n puguin derivar 4. Po takim oświadczeniu pojawia się pytanie o to, czy święto - bez względu na warunki polityczne, ekonomiczne, społeczne - powinno pozostawać niezmienne. Jest to niemożliwe, jednak autorzy manifestu wydają się odpowiadać twierdząco na moje pytanie.

Z kolei 23 kwietnia roku 2002 grupa użytkowników Internetu, zarzekająca sobie niezależność polityczną, ogłosiła nieoficjalne, trwające tydzień referendum wirtualne na temat niezależności Paisos Catalans.

Wciąż zatem odzywają się głosy widzące w dniu patrona Katalonii mocno nacechowane patriotycznie święto narodowe. Niezaprzeczalnie współcześnie jest to jednak święto popularne. Bardzo miła, pacyfistyczna celebracja, hołdująca uczuciom przyjaźni i miłości oraz ważnemu składnikowi kultury wysokiej: książce, literaturze. Dzień zakochanych wymieniających się książką i różą, księgarskie i kwiaciarskie stoiska, otwarcie dla publiczności specjalnie ustrojonej różami na tę okazję Kaplicy Świętego Jerzego w Palau de la Generalitat, zabawy - to wszystko wytwarza odświętny nastrój dnia odpoczynku, dnia świętowania. Jednak, co dziwne i co dodatkowo czyni z tego święta celebrację wyjątkową, ta uroczystość o wymiarze niemal narodowym jest dniem pracy.

Tak wygląda kult Świętego Jerzego mający miejsce co rok, punktowo, dnia 23 kwietnia. Jak już wspomniałam na początku, nie jest to jedyny przejaw obecności patrona Katalonii w kulturze narodowej - ma on swoje stałe miejsce całorocznego opiekuna i wstawiennika.

Od 1981 roku za specjalne zasługi w dziedzinie obrony tożsamości Katalonii na polu działalności obywatelskiej i kulturowej przyznawane jest osobom i instytucjom specjalne odznaczenie rządu Katalonii: La Creu de Sant Jordi.
Postać męczennika obecna jest w poezji (np. F. Soler, J.M. Sagarra, P. Quart), sztukach plastycznych.

Trwanie Świętego Jerzego w kulturze Katalonii jest i było istotnym jej elementem. Święty ten wciąż pozostaje patronem, do którego w ciężkich chwilach wznosi się inwokacje, który swą tarczą chroni Katalonię. Szereg wydarzeń i warunków polityczno-społecznych wpłynęło na kult, wprowadzając zmiany, czyniąc z symbolu religijnego symbol patriotyczny, aby wreszcie umieścić go w sferze kultury popularnej, skomercjalizowanej kultury masowej. Naród kataloński, którego tożsamość opiera się na języku i kulturze, chyba jednak nie zapomni postaci świętego patrona uosabiającego uczucia patriotyczne, walczącego o język. Wydaje się niemożliwe takie zdegradowanie tego męczennika, które postawiłoby go na równym poziomie z bohaterami komiksów. Dzień Świętego Jerzego to nie tylko wyrwana z kontekstu kulturowego kolejna okazja do fiesty, to festa del civisme i de la cultura (święto patriotyzmu i kultury) 5 ilustrująca kulturowe zakorzenienie katalońskiego ruchu narodowego i potwierdzająca obecność patrona Katalonii w świadomości i pamięci jej mieszkańców.

1. Cyt. za Enciclopedia de la Fantasía Popular Catalana, Joan Soler i Amigó, Barcelona 1998, s. 684.; Panie święty Jerzy, patronie, / rycerzu bez strachu, / zachowaj nas na zawsze od zbrodni / wojny domowej, / uwolnij nas od naszych grzechów / skąpstwa i zawiści, / od smoka złości / i od nienawiści między braćmi... / i ocal mowę / katalońskich ludzi. / Amen. (tłumaczenie J. J.)

2. Święty Jerzy, idziemy (na nich?)! idziemy!

3. Cyt. za http://etnocat.readysoft.es/carrutxa/stjordi.html, 25.05.2002.

4. Manifest Sant Jordi 2001, CAL,
http://www.cal-llengua.org/activ/sj_manifest.html, 12.05.2002.

5. Pujol firma quo "la llengua i la kultura" i no "l'etnia ni la religió" són la base de identitat catalana, Europa Press, Barcelona, 16.05.2002.

Relieve de Sant Jordi - Teseu, 1975 - 1976

   

Czytano 23784 razy Opublikował: Michal B. Data utworzenia: 10 Styczeń 2007 Data aktualizaji 13 Listopad 2019
Ilość odwiedzin strony: 55576264 od 2005-11-01
Obecnie na stronie jest: 4 użytkowników
2000- © Hiszpania-online.com - Wszelkie prawa zastrzeżone